Rangers - Legia. Wojskowi walczą o Ligę Europy! Wejdź i zgarnij BONUSY

Już dziś rozstrzygną się losy awansu do fazy grupowej Ligi Europy. Po bezbramkowym remisie w pierwszym meczu, Legia Warszawa powalczy w Glasgow o powtórzenie sukcesu z 2016 i 17 roku, kiedy awansowała do fazy grupowej Ligi Europy i Ligi Mistrzów. Czy Wojskowych stać na awans z faworyzowanymi Rangersami? Obstawiaj legalnie u legalnych bukmacherów.

Rangers-Legia

Czy Legię stać na awans?

Po dwóch suchych latach Legii w europejskich pucharach, Legioniści po raz kolejny są o krok od awansu do piłkarskiego “lepszego świata”. Blamaże z mołdawskim Sheriffem i luksemburskim Dudelange mocno zachwiały marką klubu, ale Wojskowi mają szansę odkupić swoje ostatnie winy. Bezbramkowy remis w Warszawie przed tygodniem uchylił drzwi Legionistom do czwartkowego sukcesu, ale przejść przez nie jeszcze się nie da. Do awansu na Ibrox Stadium konieczna będzie przynajmniej bramka, chyba że po bezbramkowym meczu i dogrywce dojdzie do rzutów karnych. W każdym innym przypadku przepustkę do Ligi Europy da Legionistom zwycięstwo lub bramkowy remis.

Nie jest jednak tajemnicą, że Legia faworytem w czwartek nie będzie. Bukmacherzy płacą, aż 7,5 zł za każdą złotówkę postawioną na wygraną polskiego klubu, a za sam awans niespełna 3 złote. Bezbramkowy remis w Warszawie sprawę awansu wciąż pozostawia jednak otwartą.

Możemy więcej wygrać niż stracić. Nie jest to rywal, z którym porażkę można nazwać katastrofą. Będziemy walczyć o to, żeby przeżyć pewnego rodzaju euforię. Ona będzie miała miejsce nawet przy remisie 1:1 – powiedział na przedmeczowej konferencji szkoleniowiec Legionistów, Aleksander Vuković. – Fakt, iż Rangersi grają u siebie sprawia, że czują się pewniej. Jesteśmy jednak świadomi, że ten mecz jest dla nas jak finał i właśnie tak chcemy zagrać. Chcemy wygrać, nie przyjechaliśmy tutaj aby zwiedzić Ibrox Stadium.

Twierdza Rangersów

Ibrox Stadium jest w tym sezonie dla Rangersów prawdziwą twierdzą. W pięciu oficjalnych spotkaniach Szkoci nie ponieśli jeszcze porażki, a we wszystkich strzelili już 18 bramek! Spotkaniem z Legią chcą poprawić statystyki i zbudować dobre morale przed zbliżającymi się derbami z Celtikiem. O potędze Ibrox dla Rangersów niech świadczy również fakt, że od marca 2018 r. przegrali na własnym obiekcie jedynie dwukrotnie i dwukrotnie patent na Misiów znajdowali piłkarze z Aberdeen.

Oszczędzanie sił

W ostatni weekend oba zespoły dość dobrze spisały się na swoich domowych podwórkach. Rangersi skromnie, bo 1:0, wygrali w oddalonym nieopodal Glasgow St. Mirren, a Legioniści 3:2 wygrali w Łodzi z ŁKS-em. Do ligowych spotkań trenerzy obu zespołów desygnowali jednak wielu zmienników. Dość powiedzieć, że w wyjściowej jedenastce Wojskowych na spotkanie w Łodzi wyszła jedynie dwójka, która w czwartek grała w eliminacjach (bramkarz Radosław Majecki i obrońca Paweł Stolarski). Podobny manewr w Szkocji zastosował Steven Gerrard, który do zbliżającego się meczu z Legią chce wypuścić podobny skład do tego z Warszawy.
Jesteśmy przygotowani na pressing rywali, ale też na momenty, kiedy Legia cofnie się do głębokiej defensywy. Chciałbym abyśmy grali pozytywną, agresywną piłkę, nawet jeśli pewne wydarzenia boiskowe będą przeciwko nam – zapowiadał szkoleniowiec Rangersów.

Agresywne spotkanie

Na czwartkowym spotkaniu w Glasgow pojawi się nieco ponad 1000 polskich kibiców. To i tak ponad połowę mniej, niż początkowo przewidziano dla sympatyków warszawskiego zespołu. Wszystko przez fakt, że zbliżające się spotkanie oceniono jako mecz podwyższonego ryzyka. Co ciekawe, czwartkowego wieczora na Ibrox Stadium nie zobaczymy kompletu kibiców. Wszystko przez karę nałożoną na szkocki zespół, którego kibice skandowali rasistowskie wyzwiska. Przez to w meczu z Legią pozostanie 3 tysiące wolnych krzesełek.

W Legii nadzieja

Legia Warszawa jest jedynym polskim zespołem, który ma jeszcze szansę zagrać w fazie grupowej europejskich pucharów. Wcześniej z eliminacji do Ligi Europy w pierwszej rundzie odpadła Cracovia (ze słowacką Dunską Stredą), a w drugiej Lechia Gdańsk (z duńskim Brondby), oraz w obecny mistrz Polski Piast Gliwice (przegrał z łotewską Rygą). Wcześniej Gliwiczanie w pierwszej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów ulegli białoruskiemu BATE Borysów.

ZGARNIJ BONUSY BEZ DEPOZYTU I OBSTAWIAJ EUROPEJSKIE PUCHARY BEZ DODATKOWEJ WPŁATY!

LVBET bez depozytu

Dodaj komentarz