Polska-Irlandia. Nie tak pięknie jak z Włochami...

Reprezentacja Polski rzutem na taśmę zremisowała z Irlandią w towarzyskim meczu, rozegranym na Stadionie Miejskim we Wrocławiu. Był to drugi sprawdzian Jerzego Brzęczka w roli selekcjonera reprezentacji i nie był on tak udany jak mecz Ligi Narodów z Włochami, rozegrany kilka dni temu w Bolonii. Warto jednak zaznaczyć, że we wtorkowym spotkaniu Brzęczek dał szansę zmiennikom, a na boisku zabrakło m.in. Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego.

Polska-Irlandia, mecz Wrocław

Polska – Irlandia… o “meczu”:

Obie drużyny rozpoczęły spotkanie dość chaotycznie, zespoły popełniały dość sporo prostych błędów, a gra zamiast w polu karnym, toczyła się głównie w środku pola. Nie może więc dziwić fakt sennego widowiska i dezaprobaty publiczności, której frekwencja pozostawiała tego dnia wiele do życzenia. Na trybunach zasiadło nieco ponad 25 tysięcy widzów, gdy pojemność stadionu to ponad 42 tysiące. Po Euro 2012 tylko raz frekwencja w meczu domowym reprezentacji była niższa – w 2013 roku podczas meczu z Liechtensteinem gdy na stadionie Cracovii na trybunach zasiadło niespełna 10 tysięcy widzów.

Wobec nieobecności na boisku Lewandowskiego, jego rolę a w ataku przejęli Krzysztof Piątek i Arkadiusz Milik. Ten pierwszy nie może zaliczyć swojego debiutu w reprezentacji do udanych. Napastnik Genoi nie przełożył świetnych wyników w klubie na rezultaty w kadrze i nie doprowadził do ani jednej sytuacji bramkowej. Nieco lepiej było w przypadku gracza Napoli – jednak lepiej, nie znaczy skuteczniej. Milik przynajmniej dwukrotnie znajdował się w dobrej, jeśli nie bardzo dobrej sytuacji do zdobycia bramki, jednak albo źle trafił główką i minął się z bramkę, albo trafił prosto w bramkarza.

Irlandia strzela, Polska (długo) odpowiada

Reprezentacja Irlandii także jednak nie kwapiła się do ataków, o czym świadczy jedynie jedna poważniejsza interwencja w bramce Wojciecha Szczęsnego w pierwszej połowie. Po zmianie stron podopieczni Martina O’Neilla na chwilę przejęli inicjatywę w spotkaniu i przeprowadzili pełną akcję, zakończoną bramką Aidena O’Breina. Zawodnik 2-ligowego angielskiego Milwall po dośrodkowaniu Calluma O’Dowdy oddał precyzyjny strzał głową i pokonał w polskiej bramce Wojciecha Szczęsnego. 

Utrata gola nie zmieniła jednak znacząco obrazu gry polskiej reprezentacji. Mimo że na boisku pojawiło się sześciu nowych zawodników, w grze dalej brakowało tempa i dokładności. Korzystny wynik dla przyjezdnych utrzymywał się aż do 86. minuty. To wtedy jedyną akcję w meczu zakończoną bramką przeprowadzili Polacy, a duży udział w niej mieli Milik oraz Klich, który po podaniu od gracza Napoli wyszedł na czystą pozycję i oddał strzał przy prawym słupku.

Rekord Błaszczykowskiego

Warto zaznaczyć, że wtorkowe spotkanie było 102. meczem w reprezentacji dla Jakuba Błaszczykowskiego. Pomocnik Wolfsburga zrównał się w tej klasyfikacji z dotychczasowym liderem – Michałem Żewłakowem. Setnego meczu w Biało-Czerwonych barwach nie mógł świętować za to Robert Lewandowski. Napastnik Bayernu Monachium jak już wcześniej wspominaliśmy nie pojawił się tego dnia na boisku i po raz pierwszy w karierze cały mecz reprezentacji obejrzał z perspektywy ławki rezerwowych.

 

Dodaj komentarz