LE: Inter – Getafe. Mecz o wszystko [ZAPOWIEDŹ]

Mecz o wszystko w 1/8 finału Ligi Europy pomiędzy Interem Mediolan a Getafe będzie hitem dnia środowych pojedynków w europejskich pucharach. Z powodu pandemii Covid-19 drużyny nie zdążyły rozegrać pierwszego spotkania, dlatego decyzją UEFA o awansie do ćwierćfinału zadecyduje jedno spotkanie na neutralnym terenie. To odbędzie się na Veltins Arena w Gelsenkirchen, gdzie na co dzień domowe spotkania rozgrywa niemieckie Schalke. 

Dlaczego Gelsenkirchen?

Stadion, na którym odbędzie się jedyne spotkanie ⅛ finału Interu z Getafe nie został wybrany przypadkowo. Obiekt w Gelsenkirchen będzie jednym z gospodarzy turnieju finałowego Final 8 w Lidze Europy, w związku z czym UEFA mocno ograniczy podróże zespołu, który awansuje do dalszej fazy. Na podobny zabieg zdecydowano się w przypadku dwumeczu Sevilla – AS Roma, w ramach którego spotkanie decydujące o awansie, odbędzie się w Duisburgu.

 

Inter faworytem

Przed środowym spotkaniem ⅛ finału LE bukmacherzy widzą jednego faworyta i jest nim Inter Mediolan. Podopieczni Antonio Conte po imponującej końcówce sezonu stracili zaledwie jeden punkt do Juventusu Turyn w końcowej tabeli Serie A, nie przegrywając żadnego z ostatnich ośmiu spotkań. Szczególnie dobrze Nerazzurri spisali się w ostatnich czterech meczach, w których nie stracili bramki, pokonując po drodze m.in. mocną Atalantę i Napoli.To był dobry sezon, z dużym postępem pod każdym względem. Teraz możemy skupić się na Lidze Europy – powiedział przed środowym spotkaniem w LE Antonio Conte.
To ważne zawody dla nas wszystkich. Będziemy musieli być dobrzy i dawać z siebie wszystko. Nie wiemy dokąd doprowadzi nas to maksimum, ale ważne będzie, byśmy niczego nie żałowali – dodał szkoleniowiec Interu. 

 

Getafe w dołku

Z zupełnie innej perspektywy na środowe spotkanie patrzą w hiszpańskim Getafe, które po wznowieniu rozgrywek La Ligi w czerwcu, zdołało wygrać tylko jedno z 11 spotkań. Mimo katastrofalnego wyniku w Primera Division, głównie dzięki znakomitej pierwszej części sezonu, Azulones jeszcze przed ostatnią kolejką zajmowali miejsce gwarantujące udział w europejskich pucharach. Końcowa porażka z Levante była jednak gwoździem do trumny drużyny spod Madrytu, która finalnie uplasowała się na 8. lokacie w hiszpańskiej ekstraklasie i w europejskich pucharach w przyszłym sezonie zagra tylko wtedy, jeśli wygra Ligę Europy. 

O to będzie jednak piekielnie ciężko. Dość powiedzieć, że w trakcie ostatnich dwóch miesięcy podopieczni José Bordalása strzelili w La Lidze zaledwie sześć bramek, dlatego już ewentualna wygrana nad Interem byłaby rozpatrywana w kategorii dużych niespodzianek. 

 

Gdzie Getafe może szukać szansy?

Jednym z kół ratunkowych dla hiszpańskiej drużyny może być okoliczność rozegrania tylko jednego spotkania i to na neutralnym terenie. Przewaga własnego boiska nie będzie dotyczyć nikogo, a w tylko jednym spotkaniu Jose Bordalasowi będzie łatwiej ukryć mankamenty swojej jedenastki. Na plus dla Getafe może świadczyć też dłuższa przerwa od ostatniego meczu w lidze, która wyniesie prawie 16 dni. To cztery razy więcej od Interu, który swój ostatni mecz z Atalantą rozgrywał jeszcze 1 sierpnia w sobotę. 

Przewidywane składy:

INTER: Handanovic – Godin, de Vrij, Bastoni – Candreva, Barella, Brozovic, Young – Eriksen – Lukaku, Lautaro Martinez.

GETAFE: Sorìa – Suarez, Etxeita, Djene, Olivera – Nyom, Maksimovic, Arambarri, Cucurella – Duro, Mata.

 

Dodaj komentarz