Inauguracja Ekstraklasy nie dla Legii? Pechowa seria Wojskowych

Już dziś o 20:00 Raków Częstochowa podejmie w Bełchatowie Legię Warszawa w meczu 1. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Jak przyznaje trener gospodarzy, Marek Papszun, Raków nie będzie faworytem w starciu z mistrzem Polski, ale po dobrym okresie przygotowawczym, liczy na korzystny wynik w pierwszym ligowym spotkaniu. Co istotne, szanse dla Rakowa w tym meczu są i to wcale nie takie małe. Klub przeprowadził kilka transferów i liczy na lepszy wynik w Ekstraklasie niż ostatnie 10. miejsce. W Częstochowie liczą też, że Legia podtrzyma niechlubną passę w ligowych meczach otwarcia, w których nie wygrała już od czterech sezonów. 

kursy: Fortuna

Sprawdzian dla Rakowa

W środowisku piłkarskim przyjęło się, że dopiero drugi sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej prawdziwie weryfikuje potencjał beniaminka. Choć miano to Raków przekazał już trzem kolejnym zespołom, ekipa Marka Papszuna będzie musiała zostawić sporo potu na boisku, by zachować dobre wrażenie z pierwszego sezonu po awansie do Ekstraklasy.

Jako drużyna ambitna i grupa ludzi, którzy chcieliby iść do przodu, chcemy zająć lepsze miejsce niż w zeszłym sezonie. Marzeniem kibiców na stulecie klubu jest najlepszy wynik w historii. Różne czynniki na to wpływają, ale chcielibyśmy być wyżej niż w poprzednim sezonie – zapowiedział na wirtualnej prezentacji zespołu, szkoleniowiec Rakowa. – Nie wiem, czy drugi sezon w Ekstraklasie będzie dla nas trudniejszy. Nie patrzymy na to, co może być łatwe czy trudne. Chcemy w tej lidze zaistnieć, a ona nas zweryfikuje – dodał. 

Wejdź i sprawdź szczegóły promocji

Szanse Rakowa zweryfikować może już pierwsze ligowe starcie, w ramach którego częstochowianie zmierzą się w Bełchatowie z świeżo upieczonym mistrzem Polski – Legią Warszawa.Legia, w odróżnieniu od nas, rozegrała już dwa mecze o stawkę i nie ma co ukrywać, będzie zdecydowanym faworytem. Drużyna dokonała bardzo mądrych transferów, na papierze wyglądają bardzo obiecująco. A my? My będziemy chcieli przede wszystkim grać swoje, oby z pozytywnym efektem – informuje Papszun. 

Choć szkoleniowiec Rakowa nieco tonuje nastroje wśród kibiców, gospodarze mogą pozytywnie zaskoczyć, tak jak w lutowym starciu z Wojskowymi, kiedy w dobrym stylu wywalczyli w Bełchatowie remis 2-2. W Częstochowie pozostała większość najważniejszych zawodników, z najlepszymi strzelcami na czele, a w zamian za odchodzących zadbano o dobrych zastępców.  Z klubem pożegnał się m.in. bramkarz Michał Gliwa oraz obrońca Jarosław Jach, który powrócił do angielskiego Crystal Palace, ale do Częstochowy sprowadzano z kolei solidnych graczy jak Maciej Wilusz (w przeszłości Lech Poznań, Sparta Rotterdam) czy Branislaw Pindroch ze słowackiego FC ViOn Zlaté Moravce. 

 

Szybki powrót Legii na Gieksę

Na stadionie w Bełchatowie, gdzie Raków będzie rozgrywał swoje ligowe spotkania jeszcze do lutego, Legia zagra już po raz drugi w nieco ponad tygodniowym odstępie czasu. Przed ośmioma dniami Wojskowi rozbili tam aż 6:1 miejscowy GKS w meczu 1/32 Pucharu Polski. Aleksandar Vuković nie spodziewa się jednak drugiego łatwego meczu na obiekcie przy Sportowej 3. –  To klub, który jest już po pierwszym sezonie w ekstraklasie, w którym pozostawił pozytywne wrażenie. Uważam, że nie ma w tym przypadku. Widać pomysł, pracę od podstaw, przede wszystkim pracę trenera. – mówił przed meczem z Rakowem, szkoleniowiec stołecznego klubu. – Raków to drużyna, która w tym roku najmocniej utrudniła nam życie, ze wszystkich rywali. W tym meczu było bardzo dużo, wręcz za dużo, zagrożenia pod nasza bramką. Żaden inny zespół nie stworzył tyle zagrożenia, co Raków. Świadczy to o tym, jak trudny będzie to dla nas mecz. Trzeba będzie się solidnie przygotować – dodał.

Vuković zapowiedział także, że w sobotę przeciwko Rakowowi wystąpi najbardziej optymalny skład, na jaki może sobie pozwolić. Trener Wojskowych liczy, że dzięki intensywnemu trybowi meczowemu drużyna wejdzie na odpowiedni poziom, który potrzebny będzie zwłaszcza w kolejnych rundach eliminacji do europejskich pucharów. Te w dalszym ciągu są priorytetem przy Łazienkowskiej, a to szansa dla Rakowa. Po mocno średnim występie przeciwko Linfield FC, Legia musi podnieść poziom, by w środowym spotkaniu z niżej notowaną cypryjską Omonią nie skompromitować się, jak to miała w zwyczaju w poprzednich sezonach. 

Warto pamiętać także o tym, że Wojskowi dość powolnie wchodzą w każdy nowy sezon. Od czterech lat Legia nie wygrała pierwszego meczu w lidze, a w trzech ostatnich wręcz je przegrywała. Lepsze w pierwszych kolejkach okazywały się takie zespoły jak Górnik Zabrze, Zagłębie Lubin czy Pogoń Szczecin. Czy Raków dołączy do tego grona i przedłuży niechlubną serię Legii do 6 lat bez wygranej w meczu otwarcia?

 

Przewidywane składy:

RAKÓW: Szumski – Petrasek, Wilusz, Piątkowski – Tudor, Lederman, Sapała, Tijanić, Kun – Cebula, Gutkovskis.

LEGIA: Boruc – Karbownik, Wieteska, Jędrzejczyk, Mladenović – Antolić, Slisz – Kapustka, Gwilia, Luquinhas – Pekhart.

 

Statystyki:

  • Ostatnie spotkanie- remis: Raków Częstochowa 2-2 Legia Warszawa
  • 27 punktów zdobył w poprzednim sezonie Raków Częstochowa, grając jako gospodarz (7. miejsce w Ekstraklasie na równi z Lechem Poznań)
  • Legia Warszawa nie wygrała meczu otwarcia w Ekstraklasie od 4 sezonów
  • Raków wygrał 3 przedsezonowe mecze (z Koroną Kielce, Wigrami Suwałki i Skrą Częstochowa) strzelając w nich 10 bramek
  • Legia wygrała 2 oficjalne spotkania w nowym sezonie (6:1 z GKS Bełchatów w PP i 1-0 z Linfield FC w LE)
Wpłać depozyt i odbierz równowartość aż do 5 000 złotych! Oferta dla nowych i obecnych użytkowników.

Dodaj komentarz