Aston Villa wskoczy na fotel lidera? Typujemy niedzielną Premier League!

Już dziś Aston Villa może zająć miejsce Evertonu na fotelu lidera Premier League! Podopieczni Deana Smitha z przytupem rozpoczęli nową kampanię i jako jedyni zgromadzili jak do tej pory komplet punktów w lidze. Czy w meczu z osłabionym Leicester goście wykorzystają szansę i wygrają po raz czwarty z rzędu? Wcześniej, bo o 13:00 w meczu “na dnie” o pierwsze punkty w sezonie powalczą także Sheffield United i Fulham Londyn. Sprawdźcie typy, jakie proponujemy na oba spotkania i bawcie się razem z nami!

 

Niedziela, 18 października, 13:00, Bramall Lane
Sheffield United – Fulham

Spośród dwudziestu zespołów w Premier League, tylko trójka nie zdobyła jeszcze ani jednego punktu w bieżącym sezonie. Oprócz Burnley w niechlubnym gronie są jeszcze Sheffield United oraz Fulham Londyn, które już w niedzielę o 13:00 powalczą w bezpośrednim starciu na Bramall Lane w Sheffield. Czy gospodarze przypomną sobie o znakomitym poprzednim sezonie i w najbliższym meczu zdobędą pierwsze punkty? 

Sheffield małym faworytem

Szable były jednym z głównych kandydatów do spadku w poprzednim sezonie, a mimo to prawie do końca rozgrywek liczyli się w walce o europejskie puchary. Finalnie skończyło się na 9. miejscu, a wszystko przez 3 porażki na ostatniej prostej sezonu. Jak na powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej po 13 latach wynik i tak był bardzo dobry. Niewielu jednak się spodziewało, że po wygranym 3:0 meczu z Chelsea 11 lipca, Sheffield nie wygra oficjalnego spotkania przez co najmniej cztery kolejne miesiące. Bierność w letnim okienku transferowym odzwierciedliła się w czterech porażkach z rzędu na początku nowego sezonu. W trzech pierwszych podopieczni Chrisa Wildera nie strzelili nawet jednego gola, a strzelecką niemoc przełamali dopiero w ostatnim spotkaniu z Arsenalem. 

Zbliżający się mecz z Fulham może być idealną okazją do powrotu na zwycięską ścieżkę, tym bardziej, że rywale weszli w sezon jeszcze gorzej od gospodarzy. Przewagą Sheffield jest zdecydowanie bardziej poukładana defensywa, która mimo porażek nie pozwoliła na stratę tak wielu bramek jak w przypadku przeciwników. Fulham w trzech z czterech ostatnich spotkaniach stracił minimum 3 bramki i jest zdecydowanie najgorszą defensywą ligi początku sezonu

Padnie mało bramek?

Gospodarzy może martwić jednak fakt, że do niedzielnego meczu przystąpią w nieco osłabionym składzie. W szeregach Szabli zabraknie m.in kapitana Johna Egana (przechodzi kwarantannę), a niepewni występu są napastnicy Oliver Burke i David McGoldrick. Goście z kolei powinni wystąpić bez większych absencji. W tej sytuacji spodziewamy się wyrównanego pojedynku z małą liczbą bramek. Defensywnie nastawieni gospodarze w wyniku absencji Egana i możliwych nieobecności napastników, jeszcze bardziej postawią na obronę, co nie sprzyja wysokim wynikom bramkowym. Ponadto przy słabej postawie gości na wyjazdach i zwyżkującej formie gospodarzy typujemy, że Sheffield United nie przegra niedzielnego meczu z Fulham i zdobędzie pierwsze punkty do tabeli. 

 

Niedziela, 18 października, 20:15, King Power Stadium
Leicester – Aston Villa

Z meczu na dnie tabeli szybko przenosimy się na jej szczyt, gdzie czwarte w tabeli Leicester podejmie na King Power Stadium rewelację nowego sezonu – Aston Villę! Goście jako jedyni w Premier League wygrali wszystkie dotychczasowe spotkania i tylko przez fakt rozegrania jednego meczu mniej zajmują obecnie trzecią pozycję w tabeli angielskiej ekstraklasy. Po niedzielnym spotkaniu mogą jednak wskoczyć na pierwsze miejsce i zastąpić na nim Everton, który w sobotę zremisował w domowych derbach z Liverpoolem. 

Kłopoty Leicester

Po dobrym rozpoczęciu sezonu, wygranych nad Burnley oraz West Bromem i zmiażdżeniu na wyjeździe Manchesteru City, w Leicester przyszedł czas na zimny prysznic. Tuż przed przerwą reprezentacyjną Lisy przegrały nieoczekiwanie drugi mecz z rzędu na własnym stadionie (wcześniej Leicester przegrał z Arsenalem w Pucharze Ligi) i dostali łomot od prowadzonego przez Davida Moyesa West Hamu. Młoty wygrały na King Power Stadium 3-0 i zakończyły serię meczów bez porażki Leicesteru w nowym sezonie. 

Głównym powodem porażki gospodarzy był chaos w grze i rażąca nieskuteczność w ofensywie. Mimo że podopieczni Brendana Rodgersa mieli na początku przewagę, niewykorzystane sytuacje w ataku zemściły się w dalszej części meczu, czego skutkiem był końcowy niekorzystny wynik. W trzech rozegranych u siebie meczach (2 w Premier League i 1 w Pucharze Ligi), Lisy na swoją korzyść zdołały rozstrzygnąć tylko jeden. Czy wobec małego kryzysu na King Power Stadium, gospodarze będą w stanie powstrzymać rozpędzoną Aston Villę?

Lwy w natarciu

The Villans, niczym Sheffield United w zeszłym sezonie, z przytupem rozpoczęli nową kampanię w Premier League. Trzy mecze i trzy zwycięstwa, a także totalne rozbicie obrońców tytułu – Liverpoolu – aż 7-2 musi robić wrażenie. Po trzech meczach podopieczni Deana Smitha mają jeden z lepszych strzeleckich dorobków, a trzeba wziąć pod uwagę, że od większości rywali mają rozegrany jeden mecz mniej. Znakomicie w ataku radzi sobie duet Jack Grealish – Ollie Watkins, świetnie spisuje się także defensywa, która z zaledwie dwoma straconymi bramkami jest najlepszą obecnie pod tym względem w całej lidze. 

Czego możemy spodziewać się w niedzielnym spotkaniu? Wiemy już, że w stosunku do meczów sprzed przerwy reprezentacyjnej mocno ucierpiała kadra gospodarzy. W najbliższym spotkaniu z powodu kontuzji nie wystąpi m.in dwójka podstawowych obrońców: Daniel Amartey i Caglar Soyuncu. Niepewny jest także występ trzeciego podstawowego obrońcy: Johnego Evansa oraz czołowego napastnika i najważniejszej postaci w Leicester – Jamie Vardy’ego. Anglik zgłosił problem z łydką podczas czwartkowego treningu i jego występ w niedzielnym meczu stoi pod znakiem zapytania. Absencji u gospodarzy jest jeszcze więcej, a z podobnym problemem nie musi mierzyć się Dean Smith, który będzie dysponował całą i zdrową kadrą. W sytuacji ogromnych problemów gospodarzy, idziemy w kierunku gości i typujemy, że to oni będą dyktowali warunki niedzielnego wieczora.

Goście będą strzelać!

King Power Stadium to jedna trudny teren i mimo, że widzimy duże szanse dla gości, typujemy nieco bezpieczniej i obstawiamy co najmniej dwie bramki ze strony Aston Villi. Goście strzelali minimum 3 bramki w dwóch ostatnich meczach w PL (aż 7 strzelili Liverpoolowi), a w przypadku dużych problemów gości w defensywie, The Villians z pewnością są w stanie zapakować minimum dwie na King Power Stadium. Bardziej odważni mogą obstawić bramkę Ollie Watkinsa, który błyszczał w ostatnim meczu z Liverpoolem i wyrasta na lidera zespołu z Birmingham. Kurs na bramkę 24-letniego Anglika to obecnie 3,05. 

Proponowany kupon:

Dodaj komentarz