WTA: Nieudane starty Radwańskiej! Polka bez wygranej przed US Open

Agnieszka Radwańska nie wygrała żadnego meczu, przygotowującego do wielkoszlemowego US OPEN. Zarówno w Cincinnati, jak i New Haven Polka przegrywała już w pierwszej rundzie, a pogromczynie znalazła w pierwszej i drugiej rakiecie z Czech. Były to jedyne spotkania krakowianki przed ostatnim turniejem Wielkiego Szlema w tym roku. Zmagania na Flushing Meadows ruszają już bowiem w przyszły poniedziałek.

Agnieszka Radwańska

Nieudany sezon 2018

Krakowianka nie może zaliczyć tegorocznego sezonu do najlepszych. W przeciągu ośmiu miesięcy rozegrała zaledwie 24 spotkania, z czego jedynie 13 zakończyła zwycięstwem. Po wielkoszlemowym Wimbledonie, w którym Polka dotarła do drugiej rundy, tenisistka wraz z sztabem szkoleniowym zdecydowali o kolejnej dłuższej przerwie. W konsekwencji Radwańska nie zagrała m.in. w prestiżowym turnieju w Montrealu, w którym w 2014 r. święciła końcowe triumfy. W finale w świetnym stylu ograła Amerykankę Venus Williams.

Z dawnej Agnieszki Radwańskiej niewiele już jednak pozostało. Polka od ponad roku boryka się z różnymi kontuzjami, które uniemożliwiają jej grę na sto procent umiejętności. Krakowiance wyraźnie brakuje ogrania meczowego i wytrzymałości, przez co przegrywa kluczowe wymiany, a w konsekwencji i całe mecze.

Z racji niskiej pozycji w rankingu WTA (aktualnie nr 39), krakowianka nie jest już rozstawiana w najważniejszych imprezach w sezonie (podobnie będzie w zbliżającym się US OPEN). Konsekwencją jest duże prawdopodobieństwo na wylosowanie już w pierwszej rundzie zawodniczki z ścisłej światowej czołówki. Pech chciał, że zarówno w Cincinnati, jak i New Haven Radwańska trafiała na Karolinę Pliskovą i Petrę Kvitovą – odpowiednio 8. i 5. tenisistką świata.

Mecz w New Haven

Polka swoich szans w poniedziałkowym starciu upatrywała w zmęczeniu Kvitovej, która jeszcze dwa dni wcześniej grała w półfinale w Cincinnati. Zmęczenia szczególnie w pierwszym secie po Czeszce nie było jednak widać, która praktycznie się nie myliła i skończyła 16 piłek, popełniając tylko 5 niewymuszonych błędów. Dla porównania Radwańska wygrała bezpośrednio 3 piłki, przy 6 błędach. Dodając do tego dwa przełamania w czwartym i szóstym gemie, Polka nie miała zbyt wiele do powiedzenia w pierwszej partii i w dwa kwadranse przegrała 1-6.

W grze Polki nieco lepiej zaczęło się dziać w drugim secie. Mimo, że po interwencji Tomasza Wiktorowskiego Polka przegrała bezpośrednio swoje podanie, chwilę później wygrała 3 gemy z rzędu, dzięki kilku błędom Czeszki. Przewagi przełamania nie utrzymała jednak długo. Już w piątym gemie Kvitova odrobiła część strat, a później walka toczyła się gem za gem. Mimo, że Polka kilkakrotnie była w podbramkowej sytuacji i musiała bronić wielu break pointów, finalnie doprowadza do tie-breaka.

W nim Radwańska potrafiła wrócić ze stanu 0-3 i doprowadzić do wyrównania, ale chwilę później przegrała 4 punkty z rzędu i finalnie całe spotkanie.

Konsekwencją poniedziałkowej porażki Radwańskiej będzie strata 185 punktów w rankingu WTA i kolejny spadek w notowaniu. Od przyszłego poniedziałku Polka zajmować będzie miejsce pod koniec pierwszej 50-tki rankingu. Już w przyszły poniedziałek krakowianka zainauguruje także rozgrywki w wielkoszlemowym US Open. Obok niej w turnieju głównym powalczy Magda Linette, a w kwalifikacjach zagrają Magdalena Fręch i Hubert Hurkacz. 

Dodaj komentarz